drive in, drive thru

Myślicie, że McDonald’s był pierwszy? Ależ skąd! Ponoć pierwszy był (i to prawie 30 lat wcześniej) In-and-Out Burger w Kalifornii. Albo Maid-Rite w Illinois – w sumie nie wiadomo, bo otwarte zostały w tym samym roku i do tej pory trwa spór o to, który był pierwszy. O czym mowa? O amerykańskich restauracjach typu drive-thru (lub: drive-through). Zresztą, nie tylko o restauracjach.

Maid-Rite w Springfield w Illinois – jedno z pierwszych drive-thru w USA.

In-and-Out Burger i Maid-Rite drive-thru, czyli restauracje (albo raczej fast foody, ale pozostańmy już przy nazwie „restauracja”), w których jedzenie można zamówić nie wysiadając z samochodu, otwarte zostały w 1948r.  (pierwszy tego typu McDonald’s powstał w 1975r. w pobliżu bazy wojskowej w Arizonie). Początkowo w przybytkach tych sprzedawano przede wszystkim burgery, frytki i kawę, dziś można znaleźć w nich m.in. desery, lizaki, dania wegańskie, warzywa… Właściwie chyba wszystko, czego żołądek zapragnie!

Niektóre z nich stają się wręcz kultowe. Tak jest w przypadku np. Brew Thru w Outer Banks (Karolina Północna) – początkowo sprzedawano tam przede wszystkim piwo (six-packi, kegi, itp – oczywiście nie kufle:) i snacki (czipsy, precelki, słodycze), dziś można kupić też pamiątkowe koszulki czy kubki.

Amerykanie kochają swoje drive-thru. Z wielu powodów – bo są tanie, bo są szybkie, bo są idealne dla leniwych! Dla Stana z Chicago, z którym szybko rozmawiam przy Portillo’s Drive-Thru (oczywiście przez odsłoniętą szybę w jego samochodzie:), drive-thru są symbolem amerykańskiego sukcesu – Miałem chyba 13 lat gdy w Chicago odkryłem budkę z hot-dogami, nazywała się właśnie Portillo. Hot-dogi były absolutnie pyszne, a przede wszystkim – tanie. Były blisko mojego domu, więc chodziłem tam głównie wracając ze szkoły. To były lata 60-te (Portillo’s powstało w 1963r. – BB). Minęło pół wieku, a Portillo’s dalej istnieje, tyle że jest dużą siecią drive-thru,  czasem się u nich zatrzymuję by zjeść, choćby tak jak teraz, np. kanapkę z grillowanym tuńczykiem za 4 dolary! Jedyne 4 dolary! Więc dalej ich jedzenie jest absolutnie pyszne, i dalej, przede wszystkim – tanie!

Od 1998r. magazyn QSL i Insula Research prowadzą badania dotyczące działalności restauracyjnych drive-thru, „Drive-thru Performance Study”. Czego można się z nich dowiedzieć? Że najszybciej zamówienie otrzyma się w Wendy’s (2011r. – 145,5 sek.), że największą pewność otrzymania towaru zgodnego z zamówieniem mamy w Dell Taco(96,5% poprawnych zamówień), a najłatwiej było porozumieć się z pracownikami Burger Kinga. Smacznego!

W Stanach drive-thrus są wszędzie. Ale nie są to wyłącznie restauracje! Kiedy pewnego dnia późną nocą przyjechałam do Lexington w Kentucky i odkryłam, że oto nie mam ze sobą pasty do zębów, a w hotelu takowej nie mieli, recepcjonistka poradziła mi  bym poszła do znajdującego się obok hotelu drive-thru. Widząc moją zdziwioną minę (pasta do zębów w drive thru???), szybko wyjaśniła mi, że chodzi o aptekę typu drive-thru! Jak okazało się, w Stanach  działają w ten sposób także sklepy z nabiałem czy alkoholem, pralnie, kaplice, w których można wziąć ślub, a nawet domy pogrzebowe! Że co?! Tak, kaplice i domy pogrzebowe! Jeszcze tylko klubu streaptisowego brakuje… No, niestety, zamknięty został w 2009r. (Climax Gentlemen’s Club w Pensylwanii), ale może przyda się adres sex shopu typu drive-thru? Proszę bardzo, takowy znajduje się w Huntsville w Alabamie (sieć o wdzięcznej nazwie Pleasures – Przyjemności). Jak twierdzi właścicielka, Sherri Williams – założyła go, by zapewnić dyskrecję klientom. „Wielu z nich wstydzi się wchodzić do sklepu, a tak nie muszą się obawiać, że wejdą tam i spotkają swojego sąsiada albo, co gorsza – pastora!” (cytat za: WAFF)

Pleasures Drive Thru

Śluby bez wysiadania z samochodu bardzo popularne są w Tunnel of Love Drive Thru, czyli Tunelu Miłości, który znajduje się w Las Vegas i gdzie udziela się ślubów  właśnie „przejazdem”. Ceremonia ślubna wygląda tu tak jak w „zwykłych” kaplicach („zwykły” w Las Vegas to pojęcie względne:). Ten drive-thru powstał gdy w 1991r. do znajdującej się tuż obok kaplicy „matki” – A Little White Chapel (Mała Biała Kapliczka), przyjechała niepełnosprawna para i miała problemy z tym by z samochodu wysiąść i do tej kaplicy się dostać. Właścicielka kaplicy, działająca w Vegas od lat 50tych Charolette Richards, wpadła wówczas na pomysł założenia kaplicy drive thru. Początkowo po prostu zwykłe okienko, w którym siedziała osoba udzielająca ślubów, zaczęło być coraz bardziej popularne, bynajmniej nie tylko wśród osób niepełnosprawnych i zostało szybko rozbudowane. Dziś jest to wręcz normalna „las-vegasowa” kaplica (zresztą, właściciele zezłościli się na mnie gdy pytając o ich przybytek, powtarzałam „drive thru”, a nie „chapel” czyli właśnie kaplica), do której wjeżdża się samochodem, przyozdobiona aniołami, cherubinami, strzałami miłości… Czasem śpiewa tu Elvis, czasem pojawia się Dolly Parton – wszystko, jak to w Vegas,  da się tu załatwić! Tunel Miłości jest popularny tak wśród nowożeńców, jak i par odnawiających swoje małżeńskie przyrzeczenia.

A na czym polega dom pogrzebowy typu drive-thru? Zobaczcie sami i posłuchajcie właścicielki jednego z nich, The Robert L. Adams Mortuary w Południowej Kalifornii – Peggy Scot Adams, która nazywana jest „Królową Pogrzebowych Drive-Thrus” (a jednocześnie jest popularną w latach 90tych piosenkarką bluesową i gospelową). – Pogrzeby w stylu drive thru (LA Times)

Jesteście w stanie wyobrazić sobie jeszcze bardziej abstrakcyjne drive-thru?! :)

 
W poście wykorzystano zdjęcia/wideo własne, a także z zasobów Wikipedii (autor: Rklawton) i A Little White Chapel.
Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s