Złoty Piątek

Boston, piątek 25 listopada, godz. 2.00 w nocy. Ulice pełne ludzi i policji, rozświetlone witryny sklepowe, rozbrzmiewająca dookoła muzyka handlowo-bożonarodzeniowa (czyli i Jingle Bells, i Last Christmas, itd.). W powietrzu czuć jeszcze napięcie, gorączkę czarnopiątkowej nocy. „Jeszcze”, bo słynne amerykańskie wyprzedaże przedświąteczne zaczęły się w tym roku kilka godzin wcześniej niż miało to miejsce w ubiegłych latach (dotąd zazwyczaj sklepy otwierano ok. 4 rano, w tym roku – wiele sklepów rozpoczęło wyprzedaże o północy).

W czasach globalnego kryzysu, wyniki tegorocznego Czarnego Piątku mogą dziwić. Czyżby Amerykanie zamarzyli o tym, by w końcu przestać się ograniczać, by przeżyć szaleństwo przedświątecznych zakupów dokładnie tak samo jak kilka lat temu? A może po prostu sklepy i sieci handlowe dużo lepiej przygotowały się do tegorocznych wyprzedaży i przyciągnęły więcej klientów?

 Wg. informacji przekazanych przez The National Retail Federation, przeciętny klient wydał na czarnopiątkowe zakupy ok. 400 dolarów (to o 9.1% więcej niż w ubiegłym roku). Sklepy odwiedziło 6.6% więcej klientów niż w ubiegłym roku. Dane te potwierdza firma badająca zachowania konsumenckie, ShopperTrak. Z ich badań wynika, że na piątkowe zakupy wydano w sumie 11.4 miliardy dolarów! A od czwartku do niedzieli – ponad 52 miliardy $. 35% tej kwoty to zakupy online – ta kwota będzie jeszcze wyższa po tzw. Cyber Monday – dniu wyprzedaży w sklepach online („Czarnym Piątku dla ludzi, którym nie chce się założyć spodni” – tak wyprzedażowy poniedziałek określił przed chwilą komik telewizji ABC, Jimmy Kimmel).

Większość piątkowych zakupowiczów (przede wszystkim, wg. danych The National Retail Federation, w wieku 18-34 lat) pojawiło się w kolejkach przed sklepami przed północą, niektórzy kilka godzin wcześniej! Wielu czekało całą noc na otwarcie sklepów ok. 8 czy 10 rano! (w Bostonie jedna z najdłuższych kolejek ustawiła się przed H&M, które obiecało pierwszym 100 osobom dodatkowe zniżki).  Na otwarcie nowojorskiego domu handlowego Macy’s (na Herald Square) czekało ok. 9 tysięcy osób! (w ubiegłym roku – 7000). Większość, i to pewnie dla wielu będzie zaskoczenie, stanowili… mężczyźni :) Wg. Ellen Davis, wiceprezes The National Retail Federation, stało się tak, bo mężczyźni powalczą o atrakcyjne oferty w sklepach o północy niż o 4 rano. Poza tym, jej zdaniem, mężczyźni coraz bardziej skupiają się nad domowymi budżetami i chętnie szukają dobrych ofert. Przeciętny mężczyzna wydał na zakupy przez ostatni weekend ok. 484$, kobieta – 317$!

Co kupowano? Tu już pewnie mniejsze zaskoczenie. Kobiety – przede wszystkim ubrania i zabawki. Mężczyźni – elektronikę i ubrania.

Niewątpliwie w ostatni piątek wielu Amerykanów ogarnęło zakupowe szaleństwo, co można zobaczyć na załączonych filmikach. Teraz pozostaje pytanie jak wielu z nich przeżyje prawdziwego popiątkowego kaca, gdy zobaczą wyciągi ze swoich kart kredytowych…

itd…

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s