Kto stoi za Occupy, czyli świat wg. Michaela Moore’a

Z prawie tygodniowym opóźnieniem, zapis przemówienia reżysera Michaela Moore’a do Occupy Denver. Wpis  z serii: bez komentarza.

———–

Przede wszystkim chciałbym powiedzieć coś mediom mainstreamowym. Nie jestem rzecznikiem prasowym tego ruchu, rzecznikiem tego ruchu są wszystkie osoby tutaj zebrane. Jeśli zostaniecie tutaj, albo przyjdziecie jutro czy pojutrze, każda z tych  osób będzie miała jakąś historię do opowiedzenia na temat tego, jak obecnie  wygląda życie w Ameryce. Ten ruch nie ma lidera, dlatego też to jest tak olbrzymi ruch. To wszystko nie dzieje się tak, jak działo się dawniej. Każdy tutaj jest liderem. Każdy musi być liderem w swoim otoczeniu, w szkołach, w kościołach, tylko w ten sposób jesteśmy w stanie wygrać. Nie możemy tego wszystkiego zostawić jednej czy dziesięciu osobom. Każdy musi czynnie uczestniczyć w tym ruchu. Tylko w ten sposób sprawdzi się demokracja.

Jestem zaszczycony, że mogę być dziś w Denver, jestem tak dumny z was wszystkich biorących udział w Occupy Denver. Obserwujemy to, co się dzieje tutaj, Occupy Wall Street działa już ponad 6 tygodni, ale wiemy przez co tu przeszliście, a mimo to nie poddaliście się, dalej tu jesteście. Bądźcie świadomi, że reszta kraju o tym wie, nie jesteście sami. (…)

Chcę, żebyście wiedzieli, że nie tylko nie jesteście sami, ale że ludzie w tym kraju… widzieliście wyniki badania opinii publicznej? 59% Amerykanów popiera cele jakie przyświecają ruchowi Occupy. 59%! A ten ruch ma przecież dopiero sześć tygodni. Ci z was, którzy są w moim wieku albo starsi, to pewnie jeśli pamiętacie inne ruchy społeczne, to wiecie, że gdy ruch praw obywatelskich miał 6 tygodni, nie popierało go 59% Amerykanów. Feministek też nie popierało 59% Amerykanów! Tak samo z ruchem praw gejów! A was już popiera 59%! Więc to my musimy tu narozrabiać, prawda? Najtrudniejszym zadaniem każdego ruchu społecznego jest próba przekonania ludzi by do niego dołączyli. A z nami ludzie już są. Jak to się stało, dlaczego stało się to tak szybko? To dlatego, że…

–       (ktoś z tłumu)… jesteśmy wkurzeni!

…to dlatego, że mamy wykwalifikowanych i efektywnych organizatorów! Chciałbym ich wymienić: Goldman Sachs, Citibank, Bank of America, BP, General Motors, Exxon Mobile, General Electric, Fox News! To oni zorganizowali ten ruch, bo stali się zbyt chciwi! Przez lata tolerowaliśmy gdy byli po prostu chciwi. Nie podobało nam się to, ale nic z tym nie robiliśmy. I chyba wysłaliśmy im błędny przekaz. Uznali: nie mają nic do tej chciwości, to uczyńmy ją jeszcze większą! I zaczęli gromadzić i gromadzić, i gromadzić, a także myśleć nad tym jak utrudnić życie zwykłym ludziom. Ludziom, którzy po prostu chcą móc pójść do lekarza, gdy są chorzy… Studentom, którzy po prostu chcą się uczyć, bez olbrzymich kredytów  na swoich barkach gdy mają 22 lata… A oni sobie myśleli: zróbmy tak, pozbądźmy się ludzi z ich domów. Nie pozwolimy im pójść do lekarza, a jeśli nawet będą mieli operację, to zrobimy wszystko by nie zapłacić za nią rachunku. Zróbmy ze studentów w wieku 22 lat – służących. Wrzućmy im na barki długi! Jestem przekonany, że w przyszłości historycy będą nas nazywać „niewolnikami zarobków”, walczącymi o każdy grosz i tolerującymi to wszystko. Tolerującymi tę niesprawiedliwość. A oni tylko wzmacniają uścisk na barkach Amerykanów! Tyle że trochę już za długo to trwa! Uwierzcie,  bankierzy i ludzie z Wall Street na pewno myślą sobie dziś: cholera! Przegięliśmy! Powinniśmy byli być zadowoleni z posiadania pięciu rezydencji! I trzech jachtów! I sześciu domków letniskowych! Dlaczego nie mogliśmy być szczęśliwi z zaledwie sześcioma domkami letniskowymi? A teraz oni okupują całe to cholerne państwo! (…)

Wiem, że wielu wśród nas powtarza – nie wygramy, bo oni mają pieniądze. Kupują polityków. I tak, to jest prawda. Kupują i republikanów, i demokratów. Tyle że tych drugich trochę taniej. Ale oni wszyscy jadą na tych samym narkotyku. I ten narkotyk musi być im zabrany. Jeśli to się nie stanie, to nic nie uda nam się naprawić. (…)

W tym ruchu każdy jest tak samo równy. Każdy jest jego czynnym uczestnikiem. Nie będę robił filmu o Occupy…

–       (ktoś z tłumu) Jeśli będziesz robił, weźmiemy w nim udział!

Ale myślę, że mogę powiedzieć, że film o Occupy robię od dwudziestu lat!

–       Tak!!!!

Jestem więc jednym z obywateli, takim jak miliony innych. (…) Cieszę się, że mogę wam dodać nadziei, bo jesteście na dobrej ścieżce, macie za sobą Amerykanów. Czy wykończy was zima?

–       ­Nie!

Na pewno nie. Kiedy nas pytają – gdzie to zmierza?

–       ­To zmierza do Waszyngtonu!

–       Do Oakland!

–       Władza w ręce ludzi!  (…)

Kiedy pytają: dlaczego okupujecie Wall Street, a nie Kongres, odpowiedź brzmi: ludzie w owym budynku są zatrudniani przez Wall Street! Po co mamy tracić czas na pośredników? Kierujemy się prosto do źródła. Do korporacyjnej Ameryki. Do korporacyjnego Colorado. To właśnie o to chodzi w tym ruchu. Nie będziemy już mówili o symptomach, od tej pory będziemy skupiać się na istocie problemów i na tym jak je rozwiązywać – dla dobra naszych dzieci i wnuków. Tam stoi mężczyzna z napisem „demokracja ekonomiczna, a nie kapitalizm korporacyjny”. Absolutnie ma rację. Nie możemy tego systemu nazywać demokracją tak długo jak jej gospodarka nie zacznie w końcu odpowiednio funkcjonować. Nasza gospodarka musi być demokratyczna. (…)

———-

Po czym Michael Moore pożegnał się  z „okupantami”, oburzył na dziennikarza, który spytał go czy z jego dochodami może uważać się za członka 1%. Chwilę później wraz ze swoją asystentką i dwoma ochroniarzami wsiadł do wypasionego samochodu i odjechał. Na promocję swojej nowej książki.

No tak, miało być bez komentarza…

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s