ostatniego dnia w Chapel Hill…

… spotkałam jesień. Jeszcze wczoraj królowało tu lato. I niby jeszcze wszyscy w letnich ubraniach, i niby słońce pięknie świeci, i niby ciągle można siedzieć na trawie… ale szelest liści na campusowych ścieżkach nie pozostawia wątpliwości. Jesień pewnie będzie piękna w Chapel Hill. Szkoda wyjeżdżać. Początkowo myślałam, że jest to najnudniejsze miejsce na ziemi – okazało się absolutnie cudowne. Otwarte, bardzo przyjazne, spokojne, ale i pełne życia i energii. Nie może być inaczej jeśli na ok. 57 tysiące mieszkańców, prawie 30 tysięcy stanowią studenci! Średnia wieku mieszkańców Chapel Hill to 24 lata :) Miałam przyjemność prowadzić tu zajęcia i przyznam szczerze – dawno nie czułam się tak doceniana!

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

Zdjęć z pewnością dobrych robić nie umiem, ale… choć troszeczkę próbuję w ten sposób zatrzymać chwilę :)

Reklamy

One comment

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s